Łomżyńska katedra w sobotnie przedpołudnie była pełna wiernych, duchownych, samorządowców, przedstawicieli różnych stowarzyszeń i instytucji, aby wspólnie świętować jubileusz 100-lecia diecezji łomżyńskiej. Mszy Świętej przewodniczył Nuncjusz Apostolski w Polsce abp Antonio Guido Filipazzi. Biskup naszej diecezji Janusz Stepnowski mówił na początku mszy, że jesteśmy spadkobiercami wielowiekowej tradycji lokalnych kościołów oraz wspomniał, że 100 lat temu papież Pius XI erygował naszą diecezję łomżyńską.
– Diecezja łomżyńska przez 100 lat wpisana w dramatyczne i chwalebne losy naszej ojczyzny umacniała wiarę ludu Bożego oraz Polskość po latach niewoli. Dziś dziękujemy Bożej opatrzności za opiekę przez ten wiek pod czułym okiem Matki Bożej z łomżyńskiej katedry, Matki Pięknej Miłości. Dziękczynne jubileuszowe Te Deum wznosimy we wspólnocie tak licznych i zacnych gości, którzy zgromadzili się w matce kościołów naszej diecezji.
Nuncjusz Apostolski w Polsce abp. Antonio Guido Filipazzi podczas kazania podziękował i modlił się za tych, którzy mieli wkład w rozwój diecezji łomżyńskiej przez ostatnie 100 lat. Wspomniał również papieża Piusa XI, który podjął decyzję o reorganizacji diecezji w Polsce i o utworzeniu diecezji. Podkreślił, że Pius XI nie tylko odwiedził Łomżę lecz także z dumą nazywał się biskupem Polski, ponieważ święcenia biskupie przyjął w Warszawie. Arcybiskup stwierdził, że jubileusz taki jak ten, który przeżywamy jest okazją do spojrzenia w przeszłość, ale ma sens tylko wtedy, gdy kieruje nasze myśli ku przyszłości.
Duchowny życzył również, aby to stulecie było dla diecezji łomżyńskiej okazją do odnowienia zobowiązania, by zawsze patrzeć na swojego oblubieńca i pana.
– Jeżeli przyjrzymy się życiu kościoła na wszystkich jego poziomach, to zauważymy niestety, że nasze spojrzenie nie zawsze pozostaje utkwione w Chrystusie. Zbyt często skupiamy się na sobie samym, na własnych pomysłach, planach czy tez na świecie i jego ideologiach. Być może z powodu odwrócenia uwagi od Pana Boga we wspólnocie kościelnej tak trudno jest nam znaleźć prawdziwe odpowiedzi na wewnętrzne problemy i wyzwania świata. Dlatego nie potrafimy czasem wyrzec się podziałów i napięć, które stają się zgorszeniem i przeszkodą w głoszeniu Ewangelii. Oznacza to nieustanne poszukiwanie jego oblicza w modlitwie, liturgii, a szczególnie w eucharystii gdzie On jest obecny i działa. Skupienie wzroku i duszy na Chrystusie wymaga ciszy i skupienia, aby uciszyć wokół siebie wszystkie głosy, które odwracają naszą uwagę od niego. Wymaga również pokory i posłuszeństwa, które uczą nas by nie wywyższać siebie ani świata lecz jedynie Pana. Kto bowiem ma wzrok utkwiony w Chrystusa ten potrafi prowadzić innych by czynili to samo. Prawdziwym owocem tego jubileuszu mogłoby być więc zweryfikowanie wszystkiego co czynimy w Kościele w świetle tej prawdy. Szczególnie polecam tę refleksję kapłanom z Łomży i z całej Polski. Zarówno w życiu osobistym jak i w posłudze duszpasterskiej.
www.radionadzieja.pl










